Przejdź do treści
BydgoskieMarki.pl

„Dziecko uczy się, że porażka nie jest końcem świata”. Maciej Tazbir o tym, co daje najmłodszym brazylijskie jiu-jitsu

A Aleksander Pawzun
2026-09-01 9 min czytania
Udostępnij

Sztuki walki dla dzieci nadal wywołują skrajne skojarzenia. Jedni rodzice widzą w nich sposób na rozwój sprawności, charakteru i pewności siebie. Inni obawiają się kontuzji, agresji oraz tego, że dziecko zacznie wykorzystywać nowe umiejętności poza salą treningową. Zdaniem Macieja Tazbira, czarnego pasa brazylijskiego jiu-jitsu, współzałożyciela XYZ Fight Academy i głównego trenera sekcji BJJ, prawidłowo prowadzone treningi przynoszą zazwyczaj dokładnie odwrotny efekt.

Brazylijskie jiu-jitsu nie polega na zadawaniu ciosów. To sport chwytany, w którym ogromne znaczenie mają technika, kontrola własnego ciała, przewidywanie ruchów przeciwnika i podejmowanie decyzji pod presją. Trening może rozwijać sprawność fizyczną, ale Maciej Tazbir zwraca uwagę także na mniej oczywiste korzyści: naukę przegrywania, radzenie sobie ze stresem, systematyczność oraz umiejętność rozwiązywania dynamicznie zmieniających się problemów.

Zacznijmy od jednej z największych obaw rodziców. Czy zapisując dziecko na sztuki walki, nie uczymy go rozwiązywania problemów siłą?

Wydaje mi się, że jest wręcz przeciwnie. Dzieci mogą podczas treningu rozładować emocje, ale jednocześnie stają się bardziej świadome swoich umiejętności i tego, że mogłyby zrobić drugiej osobie krzywdę. Właśnie ta świadomość często sprawia, że agresja jest u nich tłumiona, a nie wzmacniana. Trener powinien też wyraźnie tłumaczyć różnicę pomiędzy sportem a tym, co dzieje się poza klubem. Dzieci zdobywają te umiejętności w celach sportowych, a nie po to, żeby wykorzystywać je w agresywnych zachowaniach w szkole czy na podwórku. Z drugiej strony umiejętność obrony może pomóc dziecku w sytuacji przemocy lub znęcania się. Osoby szukające słabszych ofiar często rezygnują, kiedy wiedzą, że ktoś trenuje i potrafi się obronić. Nie zawsze chodzi nawet o wykorzystanie techniki. Sama większa pewność siebie może sprawić, że dziecko przestanie być postrzegane jako łatwy cel.

Zajęcia BJJ dla dzieci w xyzfight.pl

Regularne treningi oznaczają również naukę samodyscypliny?

Na pewno. Dotyczy to właściwie każdego sportu. Dzieci uczą się, że trzeba przyjść na trening, być systematycznym i dbać o siebie. Zaczynają zwracać większą uwagę na odpoczynek, wysypianie się czy odżywianie. Mam tutaj na myśli szeroko rozumianą higienę życia. Takie nawyki mogą później przełożyć się na dorosłe życie. Dziecko przyzwyczaja się do tego, że rozwój wymaga regularności i że nie wszystko dzieje się od razu.

Jak wygląda pierwszy trening dziecka, które wcześniej nie miało kontaktu ze sportami walki? Czy od razu musi mierzyć się z innymi na macie?

Trener powinien odpowiednio dobrać partnera. Można połączyć ze sobą dzieci o podobnych umiejętnościach, ale czasem lepszym rozwiązaniem jest dobranie początkującemu dziecku bardziej zaawansowanej osoby. Doświadczone dziecko potrafi dostosować swoje umiejętności do słabszego partnera. Rozumie, jak działają techniki i jaka jest mechanika poszczególnych ruchów, dlatego często jest bezpieczniejszym partnerem niż ktoś, kto również niewiele umie i próbuje nadrabiać brak techniki siłą albo chaotycznymi ruchami.

Po czym można poznać, że dziecko jest gotowe na rozpoczęcie treningów? Ważniejszy jest wiek, sprawność fizyczna czy umiejętność słuchania trenera?

Najważniejsza jest zdolność skupienia się. To ona często decyduje o tym, czy pięcio-, sześcio- albo siedmiolatek jest już gotowy do uczestniczenia w zajęciach. Młodsze dzieci mogą mieć jeszcze ograniczoną możliwość koncentracji i wykonywania poleceń trenera. Sprawność fizyczna nie musi być na początku wysoka. Obecnie bardzo dużo dzieci przychodzących do klubu ma zaległości sprawnościowe. Dzisiejszy tryb życia jest zupełnie inny niż kilkadziesiąt lat temu. Kiedyś dzieci spędzały znacznie więcej czasu na podwórku, wspinały się, biegały i naturalnie rozwijały koordynację. Dzisiaj częściej pozostają w domu. Dlatego ruch jest tak ważny. Rozwój fizyczny powinien przebiegać równolegle z rozwojem intelektualnym i emocjonalnym. Dziecko, które jest aktywne, rozwija koordynację, lepiej poznaje swoje ciało i często łatwiej radzi sobie również z innymi wyzwaniami.

Na zajęcia trafiają zarówno dzieci bardzo energiczne, jak i nieśmiałe czy wycofane. Którym z nich BJJ może dać więcej?

Tak naprawdę jednym i drugim. Dzieci wycofane i introwertyczne bardzo często dobrze radzą sobie w jiu-jitsu. Mam nawet teorię, że jest to idealny sport dla osób, które nie odnalazłyby się w innych sportach walki. Jiu-jitsu jest bardzo analityczne. Czasami określa się je mianem „ludzkich szachów”. Rozwiązując zadanie matematyczne, mamy przed sobą problem statyczny. Problem się nie zmienia, a my musimy znaleźć właściwe rozwiązanie. W jiu-jitsu rozwiązujemy problemy dynamiczne. Kiedy próbujemy poradzić sobie z jednym ruchem przeciwnika, on już reaguje na nasze działanie i zmienia sytuację. Musimy natychmiast dostosować rozwiązanie. To uczy analizowania, przewidywania oraz podejmowania decyzji w zmieniających się warunkach.

Zajęcia BJJ dla dzieci w xyzfight.pl
Zajęcia BJJ dla dzieci w xyzfight.pl

Czy poza sprawnością fizyczną dzieci uczą się również radzenia sobie z porażkami?

To jedna z najważniejszych korzyści sportu. Porażka jest nieodłączną częścią każdej dyscypliny. Ktoś wygrywa, a ktoś przegrywa. W sporcie zespołowym odpowiedzialność za wynik rozkłada się na całą drużynę. W jiu-jitsu na macie znajdują się dwie osoby. Obie wychodzą po to, żeby wygrać, ale zwyciężyć może tylko jedna. Umiejętność radzenia sobie z przegraną, wyciągania z niej wniosków i przepracowywania emocji będzie później przydatna w dorosłym życiu. Każdego człowieka spotkają przecież porażki w szkole, pracy, relacjach czy innych ważnych obszarach. Dziecko może nauczyć się, że przegrana nie jest końcem świata. Można ją przeanalizować i wyciągnąć z niej wiedzę, która pozwoli uniknąć podobnych błędów w przyszłości. Dlatego psychologiczne i mentalne korzyści treningu są dla mnie równie ważne jak rozwój sprawności.

Czy zdarza się, że dziecko po kilku zajęciach chce zrezygnować? Kiedy rodzic powinien zachęcić je do wytrwania, a kiedy rzeczywiście odpuścić?

W grupach dziecięcych pierwszy trening jest darmowy właśnie po to, żeby dziecko mogło zobaczyć, czy taki sport mu odpowiada. Jiu-jitsu jest sportem kontaktowym. Nie ma w nim uderzeń, ale jest walka na chwyty i bezpośredni kontakt z drugim człowiekiem. Niektóre dzieci źle czują się przy takiej formie kontaktu. Może to dotyczyć na przykład części dzieci znajdujących się w spektrum autyzmu, które mają trudność z dotykiem. Czasem już podczas pierwszego treningu widać, że nie jest to aktywność odpowiednia dla konkretnego dziecka. Może też po prostu stwierdzić, że mu się nie podoba. Trzeba to uszanować. Z drugiej strony próg wejścia w jiu-jitsu jest dość wysoki. To nie jest bieganie, w którym od początku wiadomo, że wygrywa osoba, która szybciej pokona określony dystans. Tutaj trzeba najpierw zacząć rozumieć zasady, pozycje i zależności pomiędzy technikami. Pierwszy okres może być trudny nawet dla osób dorosłych. Dlatego warto przetrwać kilka początkowych treningów. Z czasem wszystko zaczyna być bardziej zrozumiałe i pojawia się coraz większa przyjemność z treningu. Osoby, które rezygnują bardzo szybko, mogą zrobić to tuż przed momentem, w którym zaczęłyby naprawdę rozumieć ten sport. Jiu-jitsu można trenować latami. Może stać się pasją na całe życie zarówno dla dziecka, jak i osoby dorosłej.

Czy zawody powinny być naturalnym etapem treningu każdego dziecka?

Nikogo nie przymuszamy do udziału w zawodach. Część dzieci ma naturalną potrzebę rywalizacji i bardzo szybko chce sprawdzić się w turnieju. Inne wolą trenować bez startów i również jest to w porządku. Pierwsze zawody często kończą się przegraną, ponieważ dziecko może trafić na przeciwnika, który trenuje dłużej. To uczy pokory i radzenia sobie z niepowodzeniem. Jednocześnie zawody są bardzo dobrym drogowskazem zarówno dla zawodnika, jak i trenera. Podczas turnieju można dokładnie zobaczyć, nad czym trzeba jeszcze pracować. Na zwykłym treningu trener obserwuje większą grupę i nie zawsze jest w stanie wychwycić wszystkie błędy. W trakcie zawodów skupia się na konkretnej walce i może później wskazać elementy wymagające poprawy. Startowanie jest też dla dzieci przygodą i sposobem na oswajanie stresu. Pierwsze wyjście do walki może być bardzo trudne. Z każdym kolejnym startem dziecko coraz lepiej adaptuje się do napięcia. Po pewnym czasie udział w zawodach może stać się dla niego niemal tak naturalny jak sparing w klubie. Umiejętność radzenia sobie ze stresem przydaje się później w wielu codziennych sytuacjach. Dzieci mogą samodzielnie wypracować pewne mechanizmy albo nauczyć się ich od trenera. Organizujemy też spotkania z psychologiem sportu, który przekazuje im proste narzędzia pomagające opanować stres.

Jakie trzy rzeczy rodzic powinien sprawdzić przed zapisaniem dziecka do klubu sportów walki?

Pierwszą rzeczą są kompetencje trenerów. Warto dowiedzieć się, kto prowadzi zajęcia, jakie ma doświadczenie i jak wygląda organizacja treningu. U nas zajęcia dla dzieci prowadzi zazwyczaj dwóch trenerów, a czasami nawet trzech. Szczególnie przy większej grupie zależy nam na tym, żeby dzieci nie pozostawały pod opieką tylko jednej osoby. Drugą kwestią jest środowisko i infrastruktura klubu. Warto sprawdzić, jak zorganizowana jest przestrzeń oraz czy zajęcia dziecięce nie odbywają się jednocześnie z treningami dorosłych. My staramy się układać grafik w taki sposób, aby grupy dziecięce i dorosłe się nie pokrywały. Nie chcemy również, żeby dzieci i dorośli jednocześnie korzystali z szatni. Trzeci element to higiena. Rodzic powinien zwrócić uwagę na czystość klubu i mat. W sportach kontaktowych ma to bardzo duże znaczenie, ponieważ zaniedbana mata może zwiększać ryzyko infekcji skórnych. Dobry klub powinien być więc nie tylko miejscem, w którym dziecko uczy się techniki. Musi również zapewniać kompetentną opiekę, bezpieczną przestrzeń i odpowiednie warunki sanitarne.

Nie każde dziecko zostanie zawodnikiem. Każde może jednak coś zyskać

Brazylijskie jiu-jitsu może prowadzić do medali i sportowych sukcesów, ale nie musi. Dla jednego dziecka najważniejsza będzie poprawa sprawności, dla drugiego większa pewność siebie, a dla kolejnego znalezienie grupy, w której poczuje się swobodnie. Najważniejsza lekcja może pojawić się jednak nie podczas zwycięstwa, lecz chwilę po przegranej. Dziecko wstaje z maty, analizuje popełnione błędy i wraca na kolejny trening. To doświadczenie, które trudno zamknąć wyłącznie w ramach sportu. W pewnym momencie może przydać się znacznie dalej niż w klubie.

Autor

  • Aleksander Pawzun to specjalista marketingu internetowego z Bydgoszczy, posiadający blisko 20-letnie doświadczenie w obszarze SEO i SEM. Swoją karierę rozpoczynał w Grupie Allegro, a następnie przez lata rozwijał markę SEMGO, wspierając firmy w skutecznym pozyskiwaniu ruchu i klientów z internetu. Obecnie pełni funkcję COO w CalmFox.pl. Jest również twórcą portalu BydgoskieMarki.pl oraz aktywnym promotorem lokalnego biznesu i przedsiębiorczości.