Przejdź do treści
BydgoskieMarki.pl

Chcemy być kulinarną perełką regionu. Michał Spychalski o gęsinie, jakości i rozwoju marki J.M. Spychalscy

B BydgoskieMarki.pl
2026-09-01 9 min czytania
Udostępnij

Półgęsek jest ich wizytówką, ale gęsina stanowi tylko część znacznie szerszej oferty. J.M. Spychalscy to rodzinna firma wywodząca się z Bydgoszczy, której zakład produkcyjny znajduje się w Osiu, u bram Borów Tucholskich. Z Michałem Spychalskim rozmawiamy o budowaniu marki „Specjały znad Brdy”, rosnącym zainteresowaniu wędlinami bez azotynów, różnicach między sprzedażą stacjonarną i internetową oraz o tym, dlaczego Kujawy i Pomorze mogą być kojarzone nie tylko z gęsiną, ale również z wysokiej jakości wędlinami.

J.M. Spychalscy to marka mocno związana z Bydgoszczą, ale zakład produkcyjny firmy znajduje się w Osiu, u bram Borów Tucholskich. Jak sam definiujesz dziś jej tożsamość: bydgoską, regionalną czy kujawsko-pomorską?

Jesteśmy bardzo mocno związani z Bydgoszczą, ponieważ właśnie stąd się wywodzimy. Tutaj mieszkamy i prowadzimy naszą główną sprzedaż. Chcielibyśmy jednak być postrzegani szerzej, jako firma regionalna związana z Kujawami i Pomorzem. To przede wszystkim w tym regionie znajdują się nasi klienci, chociaż coraz więcej osób kupujących nasze produkty pojawia się również w innych częściach Polski. Zależy nam więc na rozwoju ogólnopolskiej rozpoznawalności, ale chcemy zachować regionalną tożsamość.

Skąd wzięła się marka „Specjały znad Brdy” i jak ważny jest dla Was lokalny kontekst w budowaniu rozpoznawalności?

Bydgoszcz jest miastem rzeki i zawsze była przez nas kojarzona z Brdą. „Specjały znad Brdy” były właściwie pierwszym hasłem, które przyszło nam do głowy, kiedy rozpoczynaliśmy działalność. Nie zastanawialiśmy się wtedy szczegółowo nad tym, jak ta nazwa będzie odbierana za kilka czy kilkanaście lat. Jako lokalni patrioci chcieliśmy być po prostu utożsamiani z Bydgoszczą i Brdą. Z czasem okazało się, że ten regionalny kontekst stał się ważną częścią naszej tożsamości.

Gęsina jest dziś jednym z produktów, z którymi jesteście najmocniej kojarzeni. To efekt świadomego budowania specjalizacji czy rynek sam skierował Was w tę stronę?

Było to świadome budowanie specjalizacji. Od początku chcieliśmy działać w segmencie premium i wyróżniać się najwyższą jakością produktów. Gęsina jest mięsem regionalnym, silnie kojarzonym z Kujawami i Pomorzem, dlatego naturalnie stała się częścią naszej tożsamości. Skupiliśmy się na tworzeniu wędlin z gęsi, ponieważ chcieliśmy rozwijać ten kierunek, a nasze produkty zostały dobrze przyjęte przez klientów. Gęsina zdecydowanie jest więc tym, z czym chcemy być kojarzeni.

Jednocześnie gęsina stanowi tylko część Waszej oferty. Które produkty są dziś dla firmy najważniejsze i gdzie widzisz największy potencjał dalszego wzrostu?

Największą część sprzedaży nadal stanowią wędliny wieprzowe. To podstawa rynku i produkty najchętniej wybierane przez klientów. Bardzo wyraźnie rośnie segment produktów drobiowych. Wytwarzamy między innymi wyroby z indyka, które sprzedają się coraz lepiej. Indyk jest postrzegany jako mięso chude, smaczne i zawierające dużo białka. Rozwija się również segment gęsiny, chociaż pozyskanie klienta jest tutaj trudniejsze. Są to produkty droższe, o charakterystycznym smaku, ale jeśli ktoś się do nich przekona, często zostaje z nami na długo. Widzimy ponadto rosnące zainteresowanie produktami dojrzewającymi, takimi jak salami. Polacy coraz częściej podróżują po Europie, poznają smaki Francji, Hiszpanii czy Włoch, a później szukają podobnych wyrobów w Polsce. Dlatego również my produkujemy coraz więcej salami i innych produktów dojrzewających.

Macie także wędliny bez azotynów. Skąd decyzja o wejściu w ten segment? Czy klienci coraz częściej zwracają uwagę na skład produktów?

Zdecydowanie tak. Klienci coraz częściej czytają etykiety i sprawdzają, z czego została wyprodukowana dana wędlina. Stosunkowo wcześnie zaczęliśmy wytwarzać produkty bez azotynów. Część naszych wyrobów powstaje bez soli peklującej. Wykorzystujemy w nich sól kłodawską. Takich produktów coraz częściej poszukują zarówno klienci indywidualni, jak i niewielkie sklepy specjalizujące się w żywności ekologicznej oraz tradycyjnej. Ten trend widać również na półkach dużych sieci handlowych. Najwięksi producenci także zaczynają wprowadzać produkty odpowiadające na oczekiwania osób, które zwracają szczególną uwagę na skład. Myślę, że ten segment będzie się dalej rozwijał.

Hasło „bez azotynów” brzmi dobrze, ale dla wielu osób pozostaje dość abstrakcyjne. Jak najprościej wyjaśnić, czym taki produkt różni się od klasycznej wędliny?

Nie da się tego wytłumaczyć jednym zdaniem, ponieważ jest to dość złożony temat. Sól peklująca od lat jest wykorzystywana w produkcji wędlin. Pomaga zabezpieczać żywność i odpowiada między innymi za charakterystyczny różowy kolor mięsa. Wielu konsumentów nie zdaje sobie sprawy, że właśnie peklowanie wpływa na jego barwę. Kontrowersje dotyczą przede wszystkim produktów poddawanych działaniu wysokiej temperatury. Podczas grillowania lub smażenia peklowanych wyrobów mogą powstawać niepożądane związki. Dlatego kiełbasy przeznaczone do grillowania produkujemy bez soli peklującej. Azotyny pomagają ograniczać rozwój niebezpiecznych bakterii, między innymi tych odpowiedzialnych za powstawanie toksyny botulinowej. Obecna technologia produkcji pozwala jednak wytwarzać bezpieczne mikrobiologicznie wędliny również bez zastosowania soli peklującej. Wymaga to odpowiedniego procesu i rygorystycznego przestrzegania zasad bezpieczeństwa.

Odpowiadasz również za sprzedaż internetową. Jak trudnym produktem do sprzedawania online są mięso i wędliny? Co okazało się największym wyzwaniem?

Internetowa sprzedaż żywności wymagającej niskiej temperatury podczas transportu nadal jest w Polsce stosunkowo młodym rynkiem. Największym wyzwaniem była logistyka: wybór odpowiedniego sposobu dostawy i takie zabezpieczenie przesyłki, aby produkt dotarł do klienta w dobrej jakości. Trzeba zapewnić właściwe warunki transportu i jednocześnie stworzyć cały proces, który będzie wygodny dla kupującego. Poradziliśmy sobie z tym wyzwaniem, a sprzedaż internetowa rozwija się obecnie bardzo dynamicznie. Widzimy w niej duży potencjał i spore możliwości dalszego wzrostu.

W sklepie internetowym uruchomiliście również kategorię „Spiżarnia Kujawskich Specjałów”, w której pojawiły się między innymi sery. Planujecie dodawać kolejne produkty regionalne?

Tak. Chcemy stopniowo rozszerzać ofertę sklepu o produkty kojarzone z naszym regionem. Obserwujemy, jak klienci reagują na poszczególne nowości. Jeżeli zainteresowanie będzie się utrzymywać, będziemy dodawać kolejne regionalne produkty. Chcemy, aby klient mógł znaleźć u nas nie tylko nasze mięsa i wędliny, lecz także inne dobre wyroby pochodzące z Kujaw i Pomorza.

Czy klient internetowy kupuje inaczej niż osoba odwiedzająca sklep stacjonarny?

Tak, to trochę inny klient. Wiele zależy również od tego, w jaki sposób reklamujemy poszczególne produkty. W internecie mocno stawiamy na gęsinę i właśnie ona sprzedaje się tam najlepiej. W sklepach stacjonarnych nadal dominują natomiast wyroby z wieprzowiny oraz indyka. W sprzedaży internetowej szukamy przede wszystkim klienta zainteresowanego produktami rzeczywiście premium. Dlatego planujemy rozszerzać ofertę między innymi o kolejne wędliny dojrzewające. Niezależnie od kanału sprzedaży najważniejsza pozostaje dla nas możliwie najwyższa jakość.

W internecie konkurujecie już nie tylko lokalnie, ale z producentami i sklepami z całej Polski. Co jest największą przewagą J.M. Spychalscy, skoro w segmencie premium trudno nieustannie konkurować ceną?

Naszą przewagą jest przede wszystkim autentyczność. W internecie działa wiele firm sprzedających wędliny, które same nie są ich producentami. My produkujemy oferowane wyroby i jesteśmy gotowi za nie ręczyć. Wyróżnia nas także oferta. W przypadku gęsiny konkurencja nie jest aż tak duża, ponieważ stworzenie dobrej wędliny z gęsi nie jest łatwe. Wyzwaniem jest również zdobycie odpowiedniej jakości surowca. Nie chcemy wygrywać wyłącznie ceną. Chcemy konkurować jakością, wiarygodnością i produktami, których klient nie znajdzie w każdym sklepie.

Czy jest dziś w Waszej ofercie produkt, który zasługuje na podobną rozpoznawalność jak gęsina, ale jeszcze jej nie osiągnął?

Obecnie ogromną popularnością cieszy się półgęsek i trudno będzie innym produktom mu dorównać. Jest to wyrób stricte regionalny, który w niektórych częściach Polski nadal pozostaje właściwie nieznany. To dodatkowo wzmacnia jego wyjątkowość. Mamy jednak wiele innych produktów, z których jesteśmy równie dumni. Chcemy teraz mocniej pokazać klientom między innymi dojrzewające wyroby z wieprzowiny oraz salami. Czy osiągną podobny sukces jak gęsina i półgęsek? To dopiero się okaże. Na pewno będziemy konsekwentnie rozwijać tę część oferty.

Półgęsek od JM. Spychalscy
Półgęsek od JM. Spychalscy

Gdybyśmy spotkali się ponownie za pięć lat, czym chciałbyś, żeby były wtedy J.M. Spychalscy i „Specjały znad Brdy”? Silną marką regionalną, rozpoznawalną marką ogólnopolską czy widzisz jeszcze inny kierunek?

Chciałbym, żebyśmy byli silną marką regionalną, która jest jednocześnie rozpoznawalna w innych częściach Polski. Zależy mi jednak, abyśmy nawet wraz ze wzrostem pozostali firmą mocno kojarzoną z Kujawami i Pomorzem. Marzy mi się, żebyśmy stali się kulinarną perełką regionu. Chciałbym, aby osoba odwiedzająca Kujawy wiedziała, że może tutaj kupić wyjątkowe, wysokiej jakości wędliny. Turystyka kulinarna rozwija się na całym świecie. Podróżując, często myślimy: „Tutaj napiję się dobrego regionalnego wina, a w innym miejscu spróbuję charakterystycznego sera”. Dlaczego więc Kujawy i Pomorze nie miałyby być regionem kojarzonym z doskonałymi wędlinami?

Jesteście też bardzo mocno kojarzeni z Kujawsko-Pomorskim Festiwalem Gęsiny w Przysieku. Czy w tym roku ponownie znajdziemy tam Wasze stoisko? Możemy spodziewać się premiery nowych produktów?

Na pewno będziemy uczestniczyć w tym wydarzeniu. Postaramy się również przygotować coś nowego, czym zaskoczymy klientów. Zdecydowanie będzie więc można nas wypatrywać w Przysieku.

Michał Spychalski jest współtwórcą firmy J.M. Spychalscy, działającej pod marką „Specjały znad Brdy”. Odpowiada między innymi za sprzedaż oraz rozwój handlu internetowego. Firma wywodzi się z Bydgoszczy, natomiast jej zakład produkcyjny mieści się w Osiu, u bram Borów Tucholskich. Specjalizuje się w produkcji wysokiej jakości wędlin, w tym wyrobów z gęsiny, wieprzowiny i indyka oraz produktów dojrzewających.

Autor

  • Redakcja BydgoskieMarki.pl tworzy i publikuje treści poświęcone lokalnemu biznesowi, przedsiębiorczości oraz ludziom, którzy rozwijają firmy w Bydgoszczy i regionie. Pokazujemy wartościowe marki, ciekawe inicjatywy i historie, które budują gospodarczy obraz miasta.