Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki pracujemy, ale nie oznacza to jeszcze, że za chwilę znikną całe zawody. Znacznie większym zagrożeniem może być przekonanie, że raz wybranej ścieżki zawodowej trzeba trzymać się przez całe życie. O tym, jak odróżnić realne ryzyko od lęku, które kompetencje będą zyskiwały na znaczeniu i jak rozsądnie przygotować zawodowy plan B, rozmawiamy z Mają Olejnik – psychologiem, doradcą zawodowym i coachem kariery.
Na początku przedstawmy Cię naszym czytelnikom. Czym się zajmujesz?
Nazywam się Maja Olejnik. Jestem psychologiem, doradcą zawodowym i coachem kariery. Najprościej mówiąc, wspieram ludzi przede wszystkim w rozwoju zawodowym.
Czy pytanie: „Co zrobię, gdy zastąpi mnie AI?” jest dzisiaj uzasadnioną obawą, czy raczej efektem medialnej paniki?
Ta obawa jest uzasadniona o tyle, że dla wielu osób jest po prostu realna. Ludzie nie mają jeszcze dużej wiedzy na temat sztucznej inteligencji, a jednocześnie stale słyszą, jak szybko się ona rozwija i jak wiele może zmienić. To naturalne, że pojawia się lęk. Myślę jednak, że często boimy się nadmiernie. AI rzeczywiście ułatwia pracę i może przejmować niektóre zadania, ale nie jest jeszcze na takim etapie, żeby całkowicie usuwać konkretne zawody. Kiedyś ludzie obawiali się również, że Excel zabierze pracę osobom zatrudnionym w administracji. Ostatecznie stał się narzędziem, z którego po prostu zaczęto korzystać. Sztuczna inteligencja może wyeliminować niektóre stanowiska, ale niekoniecznie całe zawody.
Po czym można poznać, że nasz zawód albo obecny zestaw kompetencji rzeczywiście zaczyna tracić na znaczeniu?
Sygnałem może być to, że wykonywane przez nas zadania są łatwe do zastąpienia przez sztuczną inteligencję. Dotyczy to zwłaszcza umiejętności, których ludzie coraz rzadziej chcą się uczyć, ponieważ wiedzą, że mogą skorzystać z odpowiedniego narzędzia. Przykładem może być prosty copywriting, tworzenie nieskomplikowanych tekstów zapleczowych czy podstawowych materiałów sprzedażowych. Część firm będzie stawiała na treści generowane automatycznie, nawet jeżeli ich jakość nie zawsze będzie najwyższa. W takich organizacjach rzeczywiście może dojść do ograniczania zatrudnienia. Z drugiej strony nadal będą firmy, które docenią pracę człowieka i jej jakość. Modele językowe uczą się przecież na materiałach tworzonych przez ludzi. Najbardziej narażone mogą być więc osoby przeciętne lub słabe w swojej dziedzinie. Prawdziwi eksperci nadal będą potrzebni.
Czy w tej dyskusji powinniśmy brać pod uwagę również pracę fizyczną?
Na ten moment nie sądzę, żeby praca fizyczna miała zniknąć. Mamy coraz więcej maszyn, które ją ułatwiają, ale nadal potrzebny jest człowiek, który je obsłuży, skontroluje, naprawi albo będzie nadzorował cały proces. Być może praca fizyczna będzie zawierała coraz większy komponent umysłowy, związany chociażby z kontrolowaniem urządzeń i procesów, ale sama w sobie nie zniknie. Nadal cenimy również to, co autentyczne i wykonane ludzkimi rękami. Dobrym przykładem jest rękodzieło. Możemy kupić masowo produkowane przedmioty z fabryk, a mimo to część osób nadal świadomie wybiera rzeczy wykonywane ręcznie i jest gotowa więcej za nie zapłacić.
Czy każdy z nas powinien już dziś budować zawodowy plan B, nawet jeżeli obecna praca wydaje się bezpieczna?
Myślę, że tak, ale nie tylko ze względu na rozwój sztucznej inteligencji. Żyjemy w świecie niepewności i ciągłych zmian, dlatego dobrze jest mieć pewien plan awaryjny. Plan B nie musi oznaczać całkowitego przebranżowienia. Może oznaczać gotowość do wykonywania tego samego zawodu w innej branży albo przejście na inne stanowisko w obrębie tej samej branży. Ważna jest świadomość, że nasza obecna sytuacja zawodowa nie musi być dana raz na zawsze i możemy przygotować się na różne scenariusze.
Jak znaleźć nową ścieżkę kariery, kiedy nie wiemy jeszcze, co chcemy robić, ale doskonale wiemy, czego dłużej nie chcemy?
To już jest bardzo cenna samoświadomość. W pracy z klientami często zaczynam od pytań: co Cię ładuje, co daje Ci radość, co lubisz robić, a co Cię drenuje i zabiera energię? Kiedy rozpoznamy te dwie grupy czynników, warto przyjrzeć się własnym wartościom i potrzebom. To może być również jeden z elementów chroniących przed wypaleniem zawodowym. Jeżeli wykonujemy pracę, która jest z nami spójna i nie odbiera nam na przykład czasu dla rodziny albo możliwości podróżowania, zazwyczaj daje nam ona większą satysfakcję. Najpierw warto więc zastanowić się, co jest dla nas ważne w życiu, a dopiero później dopasowywać do tego zawód. Kolejnym krokiem jest przyjrzenie się dotychczasowym doświadczeniom i zastanowienie się, jak można je wykorzystać na nowej drodze.
Czy przebranżowienie naprawdę oznacza zaczynanie od zera?
Dużo zależy od tego, czy mówimy o kompetencjach twardych, czy miękkich. Jeżeli ktoś przebranżawia się z nauczyciela na piekarza, prawdopodobnie nie przeniesie bezpośrednio większości specjalistycznych kompetencji zawodowych. Może jednak wykorzystać wiele umiejętności miękkich. Istnieją kompetencje transferowalne, które przydają się w bardzo różnych zawodach. Mogą być związane z obsługą określonych programów, organizacją pracy, komunikacją czy współpracą z ludźmi. Nauczyciel jest przyzwyczajony do pracy z grupą, potrafi mówić, tłumaczyć i budować kontakt. Takie doświadczenia mogą okazać się przydatne również w zupełnie innej roli. Zawsze zabieramy więc ze sobą coś wartościowego. Trzeba tylko zastanowić się, co chcemy pozostawić za sobą, a co warto wziąć na dalszą drogę.
Jakie ludzkie kompetencje będą zyskiwały na znaczeniu, kiedy coraz więcej zadań zacznie przejmować sztuczna inteligencja?
Przede wszystkim kompetencje interpersonalne i intrapersonalne, czyli zarówno te związane z relacjami z innymi ludźmi, jak i z zarządzaniem samym sobą. Coraz częściej pracujemy zdalnie i korzystamy z technologii, przez co w pewnym sensie zaczynamy się od siebie oddalać. Dlatego tak ważne będzie, żebyśmy nadal potrafili być ze sobą zwyczajnie i po ludzku. Na znaczeniu będą zyskiwały takie umiejętności jak negocjowanie, aktywne słuchanie i budowanie relacji. Równie istotne będą kompetencje wewnętrzne: zarządzanie sobą w czasie, ustalanie priorytetów czy działanie pod wpływem stresu.

Interesujesz się również językami. Czy ich znajomość nadal będzie przewagą na rynku pracy, skoro AI potrafi tłumaczyć teksty i rozmowy niemal w czasie rzeczywistym?
Myślę, że nadal będzie przewagą. W przypadku prostych tekstów użytkowych czy niektórych dokumentów sztuczna inteligencja rzeczywiście może skutecznie wspierać człowieka, a czasami nawet go zastąpić. Modele nadal nie są jednak doskonałe w tłumaczeniu tekstów literackich, w których trzeba oddać emocje, znaczenia, metafory i kontekst. W przypadku rozmów aplikacje tłumaczące również mogą być użyteczne, ale jednocześnie tworzą dodatkową barierę komunikacyjną i mogą odbierać spotkaniom poczucie autentyczności. Wierzę, że ludzie nadal będą cenili znajomość języków, ponieważ pozwala ona rozmawiać bez pośrednika w postaci urządzenia czy aplikacji. Znajomość języka nie oznacza również wyłącznie możliwości porozumiewania się. To także rozumienie kultury, sposobu myślenia i różnic pomiędzy ludźmi pochodzącymi z różnych krajów. Ma to szczególne znaczenie w zespołach międzynarodowych. Znajomość języka jest w pewnym sensie znajomością ludzi.
Jaki pierwszy krok powinna zrobić osoba, która obawia się, że za kilka lat jej praca może już nie istnieć albo będzie wyglądała zupełnie inaczej?
Zaczęłabym od pracy z samą obawą. Zanim zaczniemy tworzyć plan B, warto psychologicznie przyjrzeć się temu, czego właściwie się boimy. Można przygotować listę powodów, przez które uważamy, że nasz zawód, stanowisko albo miejsce pracy może zniknąć. Następnie warto zaznaczyć, które z zapisanych punktów są faktami, a które jedynie opiniami lub przewidywaniami. Jeżeli w firmie trwają cięcia budżetowe, jest to fakt. Jeżeli obawiam się utraty pracy wyłącznie dlatego, że sztuczna inteligencja szybko się rozwija, może to być przede wszystkim moja opinia albo interpretacja sytuacji. Takie ćwiczenie pozwala ocenić, na ile lęk jest uzasadniony. Dopiero kiedy zobaczymy, czy ryzyko rzeczywiście istnieje i jak jest duże, możemy zacząć budować plan B. Warto przy tym myśleć o nim nie tylko jak o kole ratunkowym, ale również jak o możliwości rozwoju i rozpoczęcia kolejnego etapu zawodowego. Zmiana może oczywiście wiązać się ze smutkiem czy żalem. Włożyliśmy przecież w dotychczasową ścieżkę wiele czasu, energii i pracy. Nie musimy jednak myśleć wyłącznie o tym, co tracimy. Możemy również spojrzeć na to, co dzięki zmianie jesteśmy w stanie zyskać.
Co jest większym zagrożeniem: sztuczna inteligencja czy przekonanie, że do końca życia musimy wykonywać zawód, który wybraliśmy kilkanaście lat temu?
Zdecydowanie większym zagrożeniem jest przekonanie, że musimy trzymać się raz wybranego zawodu. Rzeczywistość pokazuje, że będziemy zmieniali organizacje, stanowiska, a być może również całe profesje. Mamy do tego pełne prawo. Trzymanie się jednej ścieżki za wszelką cenę może być bardzo ograniczające. Dziś wiele osób ceni indywidualizm, rozwój zawodowy i rozwój osobisty, a dobrze dobrana praca może pomagać w realizacji tych potrzeb. Jednocześnie ludzie często wybierają kierunki studiów, technika, szkoły zawodowe czy konkretne zawody impulsywnie albo intuicyjnie. Nie zawsze później okazuje się, że rzeczywiście jest to coś, co chcą wykonywać. Wynika to częściowo z niedoskonałości systemu. Już ósmoklasiści muszą podejmować ważne decyzje dotyczące dalszej edukacji, a dostęp do indywidualnego doradztwa zawodowego jest ograniczony. Nie każdego stać na prywatne konsultacje i nie każdy w ogóle wie, że może z takiego wsparcia skorzystać. Czasami ulegamy również sugestiom rodziny. Ktoś wybiera studia z określonej puli zawodów, ponieważ do takiego kierunku namawiali go rodzice. Po kilku latach nauki i pracy może dojść do wniosku, że ta droga zupełnie do niego nie pasuje. Wtedy pojawia się pytanie: skoro to nie jest moje, to co właściwie jest moje? Jeżeli wcześniej nie mieliśmy przestrzeni na poznawanie siebie i jedynie podążaliśmy utartą ścieżką, odpowiedź może nie przyjść od razu. To jednak nie oznacza, że nie można jej znaleźć i rozpocząć kolejnego etapu kariery.