Festiwal Smaku Gruczno 2015. J.M. Spychalscy chcą powtórzyć sukces z 2011 roku!

jmspychlascy3Festiwal Smaku w Grucznie to miejsce znane na mapie kulinarnej już dobrych kilka lat. Kolejne edycje przyciągają klientów już nie tylko z całej Polski ale i nawet Europy. Nie ma co się dziwić. Takiej mozaiki smaków, takiej atmosfery nie ma nigdzie. Dla nas, lokalnego producenta wędlin, to okazja by zachwycić kubki smakowe naszych klientów i krytyków kulinarnych swoją stałą ofertą oraz nowymi, wytwornymi przysmakami.

Jutro, jak co tydzień, rozpoczniemy produkcję naszych wędlin. Rano pojadę po mięso, a w tym czasie mój tata oraz dwóch pracowników zaczną obrabiać szynki, które kilka godzin później będą piekły się w piecu lub wędziły na wędzarni. W poniedziałek to rutynowe działanie. Zostaje wolna druga wędzarnia więc trzeba ją odpowiednio zagospodarować. Prawdopodobnie upieczemy kabanosy by chwilę później na rozgrzany wózek dowiesić kilka kijów polskiej, krakowskiej i frankfurterek. Do rana będą doskonale uwędzone. W między czasie ugotuje się golonka na salceson. Jeszcze tylko ją obrać i pokroić… ehhh mrówcza praca, szczególnie, że co chwila dzwoni telefon. U nas nie ma działu obsługi klienta. Jest producent, handlowiec i sekretarka w jednym. Jutro, jak co tydzień, skończylibyśmy produkcję około 14, ale zbliża się X edycja Festiwalu Smaku. Co prawda pozostał jeszcze ponad miesiąc, ale wbrew pozorom to niewiele czasu. Jutro, do zakładu dostaniemy około 100 kg filetów z gęsi, które będą bazą do naszej konkursowej wędliny..

Wszystkim znana jest data 22 i 23 sierpnia. Weekend w Grucznie kiedy klienci mogą swobodnie poruszać się pomiędzy stoiskami, degustując, kupując, rozmawiając. Dla nas impreza zaczyna się trochę wcześniej. We wtorek, poprzedzający główny weekend, część producentów przyjeżdża do Gruczna i przekazuje organizatorom produkt, który ma zachwycić w konkursie na Smak Roku. Do biura jury trafiają wędliny, pieczywo, sery, przetwory, ryby, miody – wszystko czego możecie później spróbować. Tego samego dnia spotykają się kucharze, dziennikarze, krytycy kulinarni oraz smakosze z całej Polski, by ocenić co w tym roku zasłużyło na wygraną. Tytuł zwycięzcy to prestiż i uznanie dla naszej corocznej pracy. W tym roku mamy chrapkę na powtórzenie sukcesu z 2011 roku kiedy wygraliśmy Szynką Długo Dojrzewającą. J.M Spychalscy będzie pierwszą firmą, która zrobi Salami z Gęsi. I to nie jakieś tam parzone, drobno mielone “salami” z ozdobną posypką, która i tak odpada przy krojeniu plastra… Nasza wędlina przez 30 dni będzie dojrzewać by uzyskać odpowiedni smak. No i ten wytrawny aromat gęsi… Chluby regionu! Mięsa którym delektowali się nasi dziadkowie. To będzie nie lada wyzwanie. Ale musi się udać.

Produkcja takiego salami to bardzo precyzyjna praca. Najpierw trzeba odpowiednio pokroić gęś. Kawałki nie mogą być ani za małe, ani za duże. Mięso jest miękkie i łatwo się rozpada dlatego trzeba być uważnym. To kilka godzin żmudnej pracy. Potem gwóźdź programu, czyli kultury bakterii. Muszą być dobrze dobrane i pasować do charakterystycznego smaku gęsiny. Dzięki nim mięso zakwasi się i nabierze wytrawnego smaku oraz konsystencji. Farsz trzeba będzie nadziać w naturalne jelito i odwiesić na wędzarnie. I tutaj zaczynają się schody. Każde kultury bakterii działają w określonym przedziale temperatur. Niestety nie posiadamy tak zwanej “dojrzewalni”, pomieszczenia klimatyzowanego z regulacją wilgotności i temperatury, gdzie można ustawić odpowiednie warunki do dojrzewania mięsa. Posiadamy jedynie termometr i trochę sprytu. Przeważnie się udaje i następnego dnia widać efekt. Jeżeli się uda, to dalej pójdzie gładko. Kilka dni w chłodni, kilka w wędzarni. I tak na zmianę. Aż w końcu salami będzie twarde, wysuszone, a odkrojony plaster nie rozpadnie się. Proces będzie trwał mniej więcej miesiąc. Ze 100 kg zrobi się 50-60 kg. Ale efekt wart czekania i swojej ceny.

Co rok stawiamy sobie nowe granice, które chcemy przekroczyć. Co rok staramy się udowodnić sobie i naszym klientom, że potrafimy, że nam się chce i że produkcja wędlin to coś więcej niż rutynowy poniedziałek. Festiwal Smaku to dla nas doskonała motywacja, a dla Was okazja by nas ocenić i mamy nadzieję, że docenić. Dlatego serdecznie zapraszamy na stoisko firmy J.M Spychalscy “Specjały znad Brdy” 22 i 23 sierpnia. Zawsze w tym samym miejscu, w Alei Wędlin obok starego, ceglanego pieca chlebowego i przemiłych gospodyń z niepowtarzalnymi pierogami. Do zobaczenia!

Opcje dostępności

Rozmiar tekstu

Kontrast

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.